Co mnie napędzało? Księżyc i pogoda 🌙🌡️
Cześć, tu Koko! Skoro sprzęt liczył każdy mój obrót, sprawdziłem coś jeszcze: czy biegałem więcej, gdy noc była chłodniejsza, i czy przeszkadzał mi jasny księżyc. Zestawiłem swój nocny dystans z temperaturą i procentem oświetlenia tarczy księżyca - wyniki znajdziesz na wykresach poniżej.
Byłem chomikiem nocnym, więc to całkiem naturalne pytania: przy pełni jest jaśniej, a ja lubiłem ciemność; w chłodne noce łatwiej o dłuższy trening. Zobaczmy, czy liczby to potwierdzają.
Temperatura a bieganie
Wygląda, że odrobinę wolałem biegać, gdy było cieplej.
r = 0,15 · 125 nocy
Księżyc a bieganie
Księżyc chyba mi nie przeszkadzał - biegałem tak samo przy pełni i przy nowiu.
r = 0,09 · 125 nocy
Dystans a temperatura
Każda kropka to jedna noc: temperatura kontra mój dystans. Linia pokazuje ogólny trend.
Dystans a oświetlenie księżyca
Każda kropka to jedna noc: jasność księżyca kontra mój dystans.
Średni dystans wg jasności księżyca
Ile średnio biegałem przy różnej jasności tarczy - od ciemnego nowiu po pełnię.
Pogoda: archiwum Open-Meteo (Szczecin), temperatura godzinowa uśredniona na noc. Oświetlenie księżyca liczone ze wzorów astronomicznych.
Zanim uwierzysz w te wykresy 🧐
Bawiłem się tu w naukowca, więc traktuj to z przymrużeniem oka. Po pierwsze, temperatura to pomiar pogody na zewnątrz, w Szczecinie - a klatkę miałem w środku, więc to tylko orientacyjna wskazówka. Po drugie, noc liczona jest od południa do południa czasu polskiego, żeby moja nocna zmiana nie rozpadała się na pół. Po trzecie, cztery miesiące danych to za mało na poważne wnioski, a korelacja i tak nie oznacza, że jedno wynika z drugiego. Krótko mówiąc: dobra zabawa, nie doktorat.